Darmowy epizod, który został udostępniony 26. czerwca sprawił, że na nowo odżyły we mnie emocje, które czułem podczas poznawania przygód Max i Chloe. Mimo, że przygoda młodego Chrisa jest na pozór inna, to jednak czuć w niej ducha Life is Strange. Dontnod, jeśli ”Capitan Spirit” jest tylko przystawką, to nie mogę się doczekać na danie główne, którym będzie Life is Strange 2.

The Awesome Adventure of Captain Spirit

Chris wydaje się na pozór zwykłym chłopcem. Chodzi do szkoły, ma pokój pełen zabawek, rysunków i plakatów superbohaterów, a jego ”bazą wypadową” jest domek na drzewie. Jednak w głowie ciąży mu jedna rzecz, która sprawia, że ucieka on w swój świat. Świat w którym jest Captainem Spiritem. I to jest jego moc – wyobraźnia. Dzięki niej staje się (a my razem z nim) kimś silniejszym, pozwala mu to przetrwać każdy kolejny dzień. Do końca nie byłem pewny, ile z tego co zobaczyłem wydarzyło się naprawdę. Cały czas towarzyszyło mi wrażenia, że to tylko sen z którego Chris nie chce się obudzić.

Czemu tytułowy bohater musi uciekać w świat superbohaterów? Jak wspomniałem Chris ma duży problem – nie potrafi poradzić sobie ze stratą. Skąd to znamy? Oczywiście z pierwszego Life is Strange, gdzie Chloe przez śmierć ojca staje się zbuntowaną punkówą z niebieskimi włosami. Bunt jest sposobem na zapomnienie o śmierci jej superbohatera, ojca. Myślę, że każdy kto kiedyś stracił, bądź rozstał się z kimś ważnym, uciekał w sobie tylko znane miejsce. Tak było łatwiej…

Na pierwszy plan wysuwa się również relacja ojciec-syn, którą dobrze pokazała najnowsza odsłona God of War. I podobnie jak w ”Bogu Wojny” ojciec nie radzi sobie zbyt dobrze. O ile Kratos przynajmniej stara się nawiązać nić porozumienia z Arteusa, tak ojciec Chrisa wszystkie smutki i problemy dnia codziennego topi w kolejnych puszkach piwa.

Jednak dalej nie powiedziałem czym jest ta gra? Najprawdopodobniej jest to pierwszy epizod Life is Strange 2. Świadczyć może o tym to, że twórcy nie zmienili wiele jeśli chodzi o formę – dalej chodzimy wszędzie gdzie się da, by dotknąć, bądź użyć interaktywnych przedmiotów. Dodano sekwencje QTE, co nieco urozmaica rozgrywkę. Zrezygnowano (z oczywistych względów) za to z mechaniki cofania czasu, na rzecz ”mocy wyobraźni”. Sprawiło mi to dużo radości, przypomniało mi to czasy w których biegałem z patykiem (który robił za miecz) i walczyło się z wyimaginowanymi przeciwnikami. Kilka desek stawało się lokalnym bossem, a wszelkiego rodzaju ”bazy” rozsiane były po całym podwórku. Dawno nie wybrałem się w tak sentymentalną podróż, Captain Spirit przypomniał mi o tej części życia – w końcu każdy był kiedyś dzieckiem.

Grę można ukończyć w ok. 30 minut. Wszystko krąży wokół ojca Chrisa, więc jego wątek polecam zostawić na koniec. Nasz bohater ma kilka zadań pobocznych do wykonania i to one są w zasadzie najważniejsze. Oczywiście, możemy je pominąć, ale wtedy dostaniemy tylko pół godziny zabawy. Z zadaniami pobocznymi rozgrywka wydłuża się do dwóch godzin, więc nie jest źle. Pamiętajmy, że tytuł jest dostępny za darmo.  

Drobnostką, która wywarła na mnie ogromne wrażenie była jedna scena. Chris buszując w rzeczach ojca znalazł starą, winylową płytę. Mogliśmy po prostu jej przesłuchać, bohater kładzie się wtedy na łóżku. I tyle. Nie dzieje się nic więcej. Było to na tyle niespodziewane, że kompletnie zbiło mnie to z tropu. Za muzykę odpowiada Sufjan Stevens i nie różni się za bardzo od utworów Jonathana Morali, który odpowiada za PERFEKCYJNY soundtrack do pierwszego Life is Strange. Czy to źle? Nie, bo obie gry są bardzo podobne, przez co muzyka Sufjana idealnie wpasowuje się we wszystko czego doświadczamy.

Life is Strange 2 ukaże się 27 września. Czekacie? Dajcie znać w komentarzach.

Spoilery odnośnie Life is Strange 2 – czujcie się ostrzeżeni

Na zakończenie kilka informacji odnośnie Life is Strange 2, które wygrzebali użytkownicy Reddita w kodzie The Awesome Adventure of Captain Spirit.

Life is Strange 2 ma się rozpocząć tuż po zakończeniu przygód Chrisa, a główną rolę mają odegrać bracia Sean i Daniel (to oni są widoczni pod koniec Przygód”). Decyzje które podjęliśmy w pierwszym Life is Strange, jak i ”Przygodach” mają mieć znaczenie. Jeśli nie posiadamy tych gier w swojej bibliotece, to podobnie jak w Mass Effect 2, na początku rozgrywki będziemy musieli wybrać co wydarzyło się w Arcadia Bay. A jak już jesteśmy przy tym miescie, to bardzo prawdopodobne, że Sean i Daniel je odwiedzą. Chris ma być bohaterem drugoplanowym, a historia ma się skupić wokół wspomnianych wcześniej braci, jak i Cassidy. Cały wątek dostępny tutaj.     

[Źródło: Reddit]