Hellblade: Senua’s Sacrifice

Hellblade jest jednym z tych tytułów, na które warto rzucić okiem. Fani mitologii celtyckiej na pewno znajdą coś dla siebie. Co ciekawe, gra została zapowiedziana dość dawno bo 3 lata temu na Gamesconie i od tego czasu twórcy regularnie informują nas o wszelkich zmianach za pomocą dzienników, które można znaleźć na Youtube.

Po trzech długich latach Hellblade wreszcie wyjdzie na światło dzienne, a dokładnie 8 Sierpnia 2017 roku – dodatkowo warto wspomnieć o cenie, gdyż ku mojemu zdziwieniu gra wcale do drogich należeć nie będzie, bowiem zapłacimy za nią jedyne 29,99 euro.

Hellblade jest dość tragiczną historią Senuy, głównej bohaterki, należącej do plemiona Piktów, żyjącego w północnej Szkocji aż do 790 roku naszej ery, kiedy to najazd Wikingów skazał ich na bolesną śmierć. Plemię charakteryzowało się stylowymi dredami oraz pomysłowymi tatuażami, które zdobiły ich skórę.
Jakby bycie świadkiem unicestwienia własnego plemienia było niewystarczające, Seuna już jako dziecko musi walczyć z ostrą formą schizofrenii, którą była w stanie załagodzić tylko i wyłącznie dzięki wsparciu swojego ukochanego Dillion’a.
Niestety, nagłe nadejście Wikingów sprawiło, że ostatnie resztki normalności w życiu Seuny zostały nagle wyrwane z ręki; najeźdźcy schwytali Dillion’a i poświęcili go w imieniu bogini Hela.

Ból i cierpnie anulują już i tak mało stabilną równowagę psychiczną Senuy ciągnąc ją do głębokiej psychozy i wrzucając na granicę koszmaru. Dziewczyna jest pewna, że armia wroga jest nierozerwalnie związana ze światem ciemności zaludnionym przez krwiożercze demony z królestwa bogini Heli a dokładnie z samego piekła Niflheimu.

Senua rzuca się w bardzo niebezpieczną misję nienawiści i zemsty przekonana o tym, że niszcząc Helę jej ukochany Dillion będzie mógł wrócić do życia. Choroba psychiczna, która trzyma bohaterkę w jej śmiertelnym uścisku wypacza otaczającą ją rzeczywistość, przekształcając w prawdziwe miejsce zamieszkane przez potwory.

Ninja Theory bardzo ciężko pracowali nad otworzeniem umysłu opętanego przez ciemną siłę, która nie zawsze jest dla nas – zjadaczy chleba – zrozumiała.  Hellblade w pierwszej kolejności stawia na narrację, okrutną i bezwzględną. Jest to dość ambitny cel stawiany przez twórców, którzy zdecydowali się podjąć tematu schizofrenii konsultując się z wieloma lekarzami jak i psychiatrami.

Oprócz omamów, z którymi będzie musiała się zmierzyć Senua będą także pojawiać się głosy m.in dziewczyna będzie słuchać rad Druth, który został schwytany kiedy Senua była jeszcze mała, i z którą podzielił się swoimi przeżyciami. Postać Druth może odegrać bardzo ważną rolę jeżeli chodzi o narrację, gdyż działa jako zbiór informacji na temat zwyczajów czy tradycji Wikingów. Aczkolwiek nie wszystkie głosy będą przyjazne, jak na przykład Shadow, który będzie żywił się na nikłej nadziei, której Seuna będzie się desperacko chwytać. Pojawią się także trzy postaci – Furie, które zazwyczaj będą się kłócić między sobą, gotowe aby zdezorientować naszą bohaterkę.

W trakcie gry będziemy mieć do czynienia z przeciwnikami wyjętymi żywcem z mitologii Celtów i Wikingów i aby ich pokonać należy bacznie przyglądać się ich zachowaniu w celu odkrycia mocnych oraz słabych stron. Jeżeli chodzi o system walki to Seuna będzie posługiwać się wielkim mieczem, wyprowadzać ciosy i łączyć je w efektowne kombinacje.

W przypadku kwestii technicznych portal gry-online.pl pisze:

“Hellblade: Senua’s Sacrifice wykorzystuje silnik Unreal Engine 4 – twórcom udało się należycie wykorzystać tę technologię, dzięki czemu trójwymiarowa oprawa graficzna opisywanej produkcji prezentuje wysoki poziom wykonania. Na uwagę zasługuje również warstwa dźwiękowa – oprócz specjalnie skomponowanego soundtracku, w toku przygody słuchamy omamów, jakich doświadcza protagonistka.”

Hellblade: Senua's Sacrifice

Hellblade: Senua’s Sacrifice

zródło: [click]