Witamy w kolejnej części pogadanki o E3. Dziś zajmiemy się dwoma najlepszymi (według nas) konferencjami, czyli Microsoftu i Sony. Zapraszam!!

Cruzer: Konferencja zaczęła się od pokazu Anthem, jednak ten tytuł omówiliśmy już w pierwszej części, więc od razu przejdziemy do Halo: Infinite (wspominałem, że kocham współczesne oznaczanie gier?). Jak podobał Ci się trailer i czy w ogóle masz jakieś wcześniejsze doświadczenia z tą serią?  

Młody: Widzę, że zaczynasz nie po kolei, spodziewałem się innej gry. Halo kompletnie nie znam. Nigdy nie miałem Xboxa i nie planuję go kupić w przyszłości (chyba że go dostanę). Nawet to, że od jakiegoś czasu w tytuły na Xbox One można też grać na Windowsie 10 nie przekonuje mnie do sięgnięcia po „Nieskończoność”. Podobnie mam z Gears 5. Obie gry wyglądają dobrze na zwiastunach, czy gameplayach, ale nie zrobiły na mnie wrażenia. Prawdopodobnie gdybym zagłębił się w ten świat, to pewnie by mi się spodobał, jednak kosmos to nie do końca mój świat. Jedynie Gears POP wyglądało zabawnie, w to mógłbym pograć.

C: Nie ukrywajmy, seria Halo, jak i wspomniane przez Ciebie Gearsy nie są najpopularniejszymi markami w Polsce. Jednak każdą z nich miałem okazję wypróbować i bawiłem się całkiem nieźle. Halo na pewno wypróbuję, bo będzie dostępne również na PC, ale Gears 5 to tytuł ekskluzywny, więc pozostaje mi tylko oglądanie na YT, czy Twitch. I tak, Gears POP wygląda prześlicznie, nawet jeśli to tylko wersja na urządzenia przenośne.

M: A to było na mobilki? Jakoś tego nie zarejestrowałem. Ale nie zmienia to faktu, że i tak nie ma zamiaru w nią grać.

C: Zapewne gra będzie dostępna za darmo, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by wypróbować to coś. Z tego co pamiętam następne było Ori and the Will of the Wisps. Dzieło, które u nas obu wywołał uśmiech na twarzy, a życie stało się dzięki niemu piękniejsze.  

M: O tak, Ori <3. Pierwsza część była genialna. Oprawa graficzna i ścieżka dźwiękowa to cudo. Mam wrażenie, że nasz duszek, którym dalej będziemy kierować, odrobinę urósł od ostatniej cześć.

C: W zasadzie zapowiada się, że będzie to po prostu kolejny Ori, ale nie przeszkadza mi to. Niektóre serie nie powinny się zmieniać.

Kolejny trailer, czyli Sekiro: Shadow Die Twice. Gra od razu skojarzyła mi się z serią Dark Souls, ogólnie na tegorocznym E3 zostało pokazanych bardzo dużo Soulslikeów. Nie wiem jak ty, ale ja bardzo czekam na tę grę, zwłaszcza, że nie będzie kopiować znanych schematów, a sama doda coś od siebie.

M: Zasmucę Cię, ale nie czekam na nią. Jeśli chodzi o Soulslike to znacznie ciekawszy wydaje się Nioh 2, o którym pogadamy trochę później. Zabrakło mi na E3 Bloodborne 2 i Lords of the Fallen 2, które ponoć są już w produkcji.

C: Tak, ale From Software (studio odpowiedzialne za Bloodborne) oprócz Sekiro tworzy również przygodówkę na VR, Deracine o której powiemy więcej przy okazji omawiania konferencji Sony. Zaś Lords of the Fallen 2 zapewne wciąż jest w powijakach, zwłaszcza, że Tomasz Gop odszedł z CI Games i zajął się współpraca ze studiem Creative Destruction.   

M: Tak, słyszałem o tym, że drugą część LotF będzie robił ktoś inny.

C: Wracając do E3. Pokazany został również Crackdown 3, ale w tę grę nie wierzy już chyba nawet Microsoft. O tytule słyszymy od początku tej generacji, czyli od dobrych 5 lat. Chcesz coś dodać w tym temacie?  

M: Pan „Old Spice” (Terry Crews) był bardzo zabawny – BYŁ to dobre słowo. Co powiesz o Forza Horizon 4? Jak dla mnie ok, można pojeździć, grafika bardzo ładna. No i jest jeszcze kolejna część Devil May Cry, oznaczona numerkiem 5.  

C: Forza jak zawsze wygląda pięknie, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Ta gra idealnie nadaje się do pokazywania na targach, ale nie ma w niej nic, co mogłoby mnie zachęcić do zagrania w nią. Co się tyczy DMC 5, to czekam zdecydowanie. Jako fan serii jestem całkowicie kupiony. Zaprezentowany zwiastun był przegenialny, a kawałek „Devil Trigger” w tle dodatkowo go podkręcił.  

M: Tak, trailer DMC 5 był boski. Choć trochę zasmuciło mnie, gdy dowiedziałem się potem, że to nie jest kolejna część po restarcie serii z 2013 roku, tylko kontynuacja poprzednich, których niestety nie znam. I mam tu małą zagwozdkę, bo nie wiem co z tym zrobić.

C: Możesz kupić zestaw wszystkich części na Steamie za 125 zł, ale bardziej opłaca się poczekać na przecenę, a tuż przed premierą DMC 5 jest ona bardzo prawdopodobna.

Pora przejść do polskiego akcentu konferencji Microsoftu, czyli… tak, macie rację, Dying Light 2. Kompletnie nie spodziewałem się tej zapowiedzi, jest to jedna z większych niespodzianek tych targów. Sama gra, w porównaniu do pierwszej części, ma mieć znacznie bardziej rozbudowaną kampanię. Będzie nad nią czuwać Chris Avellone, znany ze scenariusza do Fallouta: Nev Vegas, czy Tyranny. Jak podoba Ci się pomysł na bardziej fabularnego Dying Lighta?  

M: Również byłem totalne zaskoczony. Pierwsza część była świetna, a kontynuacja zapowiada się jeszcze ciekawiej. Trochę szkoda, że nie będzie bezpośredniego połączenia z pierwszą częścią (wiadomo jak skończył nasz bohater), ale i tak cieszę się jak dziecko. Boję się odrobinę o tę mnogość wyborów i nasz wpływ na miasto, które nie ma być tą samą metropolią znaną z pierwszej części. Nie zapominaj też, że Techland poprosiło o pomoc CD Projekt Red o pomoc w budowaniu questów.”Redzi” również nam coś pokazali –  w końcu jest Cyberpunk 2077.

C: Boję się tego tematu, ale nie możemy go nie omówić. Owszem, jest, ale chyba nie taki, jak go sobie wyobrażaliśmy. Śpieszę z tłumaczeniem – części graczy nie spodobało się to, że klimat w jakim był utrzymany trailer nie odpowiada temu, co znamy z innych cyberpunkowych dzieł, jak Blade Runner, czy Deus Ex. Gracze uznali, że trailer był zbyt kolorowy, jednak ja mam zupełnie inne zarzuty wobec tej zapowiedzi, do których za chwilę wrócę, bo jestem ciekaw Twojego zdania.

M: Tylko ci gracze raczej nie znają oryginalnego papierowego Cyberpunka 2020 na podstawie którego powstaje gra,a  sam trailer bardzo mi się spodobał. Owszem, jest kolorowy, ale dlaczego miałby być inny? Gdyby okazało się, że będzie on podobny (pod względem stylistyki) do wspomnianego przez Ciebie Deus Ex prawdopodobnie wielu ludzi narzekało by, że mamy do czynienia z podróbką. Jestem jak najbardziej na tak i wiem, że „Czerwoni” nie zrobią badziewia, ufam im jeśli chodzi o wizje gry. Mogę też spokojnie poczekać jeszcze te 2-3 lata na premierę, jeśli w zamian otrzymamy dopracowany produkt. Sam zwiastun był tym czego oczekiwałem.

C: Szczerze, to po tych pięciu latach liczyłem na zdecydowanie więcej, na jakiś pokaz z wczesnej wersji, czy może poważniejsze potraktowanie tych mniej pobudzonych graczy. Po obejrzeniu zapowiedzi absolutnie nic nie poczułem. Może dlatego, że zazwyczaj oczekuję konkretów, a nie 2. minutowego zlepku scen, z którego kompletnie nic wynika. Naprawdę liczyłem na coś więcej po tak długim okresie czasu. Oczywiście Redzi doskonale poprowadzili pokaz, a jednym z jego punktów było rozdanie kilkudziesięciu kluczy do Wiedźmina 3 w wersji GOTY. Tuż po zapowiedzi została uruchomiona strona Cyberpunk 2077, jak i fanpage na FB. Dostaliśmy więcej zagadek niż odpowiedzi, a ludzie się jeszcze z tego cieszą. Dopóki nie zobaczę zapisu z rozgrywki to wszystko co do tej pory zostało pokazane i powiedziane jest c**** warte.

M: Oprócz tych dwóch gier, które zapewne skradły całą konferencję, pokazano nam jeszcze między innymi  dodatek do gry Cuphead, kolejne „przygody” w Sea of Thieves oraz TUNIC opowiadające o przygodach małego liska, który jest niczym Zelda. 😉

C: Zapomniałeś o Jump Force, bijatyce która łączy uniwersa Dragon Ball, One Piece i Naruto. Z czystej przyzwoitości warto pamiętać również o Session, czyli następcy gier sygnowanych nazwiskiem Tony Hawk.  

M: Nie sposób wszystkiego zapamiętać :). Za dzieciaka dobrze bawiłem się przy serii Tony Hawk Pro Skater i dobrze, że ktoś do tego wraca. Choć mieliśmy niedawno THPS5.

C: Wracając do tematu. Jak odczucia po konferencji? Czyżby Cyberpunk przyćmił jasność Twojego umysłu i tylko on został Ci w głowie?

M: Nie przesadzajmy, ale proponuję teraz porozmawiać o konkurencji z Japonii, czyli  Sony. Co ty na to?

C: Dobry pomysł. Pokaz zaczął się od małego koncertu twórcy muzyki do The Last of Us Part II, Gustavo Santaolalla. Idealnie wprowadził on wszystkich oglądających w część konferencji poświęconą właśnie tej grze.  

M: Masz rację ten wstęp do TLoU Part II oraz pomysł by umieścić wszystkich zgromadzonych w kościele, wzorowanym na lokacji w prezentowanym trailerze był bardzo ciekawy. Zdecydowanie najgorszym punktem konferencji było to, że po obejrzeniu fragmentu z The Last of Us II musieliśmy czekać, aż widownia przejdzie do innej hali.

C: Tak, te 30 minut czekania na dziennikarzy, którzy przejdą z kościoła, do hali w której odbyła się pozostała część pokazu były marnotrawstwem czasu. Tu zdecydowany minus dla organizatora konferencji. Jednak jak podobał Ci się zaprezentowany fragment rozgrywki? W zasadzie ciężko w ogóle nazwać to, co zobaczyliśmy – Ellie najpierw tańczyła, potem zaczęła zabijać i tak naprawdę nikt nie wiedział, czy to co widzimy jest cutscenką, czy rzeczywistym gameplayem.

M: Pokazany zapis z rozgrywki był bardzo dobry, jest tym czego oczekiwałem po tej grze. Owszem, można się zastanawiać na ile było to oskryptowane, a na ile nie, ale mi to nie przeszkadza. Wiem, że przy tym tytule będę się dobrze bawił.

C: A tak, Ty sam będziesz mógł ograć najnowszą część przygód Ellie i Joela. Wracając do tematu. Jestem prawie pewny, że sama gra nie będzie tak wyglądać. Sądzę, że Naughty Dog rozwinie formułę znaną z poprzedniej części. Jednak co do jednego obaj chyba jesteśmy zgodni – Ellie wydoroślała i nie jest to już mała, zagubiona dziewczynka. Zabija z zimną krwią nie patrząc na konsekwencje. I szczerze podoba mi się to – podobną przemianę przeszła Lara Croft w trylogii rebootów Tomb Raider, jednak o tym porozmawiamy, przy okazji omawiania konferencji Square Enix.

M: Zgadzam się w 100%, Elie jest już inną osobą i to mnie cieszy.

Kolejną grą jaką zobaczyliśmy było Ghost of Tsushima. Tuż przed wyświetleniem gameplaya na scenę wyszedł pan i zaczął grać na flecie. Nikt za bardzo nie wiedział o co chodzi, ale zbudowało to ciekawy klimat. Sama gra wywarła na mnie duże wrażenie, głównie dlatego, że wcześniej o niej nie słyszałem. Wiele osób uważa GoT za japońską odpowiedź na Wiedźmina 3 i jest to po części prawda. Jestem bardzo ciekaw czym okaże się ona ostatecznie. To w jaki sposób nasz bohater jednym pociągnięciem katany zabijał przeciwników było świetne (o ile zabijanie może takie być).

C: Tak, po raz kolejny Sony pokazało, że chce zmienić znaną formułę konferencji, co w porównaniu do kiczowatego (tak, kiczowatego) koncertu na początku konfy Bethesdy, wyszło idealnie. Co do GoT (nie mylić z Grą o Tron), to bardzo spodobał mi się system walki. Na początku sądziłem, że dostaniemy kolejną wariację na temat Soulsów, jednak później doszedłem do wniosku, że jest w tym trochę z trzeciego Wiedźmina, ale z walką opartą na kontrach, jak w serii Assassin’s Creed, czy Śródziemiu. Wszystkie te produkcję bardzo ciepło wspominam, więc jestem ciekaw, jak projekt rozwinie się dalej. Po pokazie, ludzie zaczęli narzekać na to, że kilku przeciwników zabijamy jednym, szybkim cięciem, a na końcu gameplaya męczymy się z jednym oponentem. Dla mnie to szukanie dziury w całym, ale chyba nie muszę tłumaczyć tego, jak gracze są kapryśni.

Następnym ciekawym projektem jest Control od studia Remedy, znanego z takich hitów jak Max Payne, czy Alan Wake. Jak podobało Ci się zwiastun? Masz jakiś pomysł czym będzie ta gra?

M: Warto pamiętać, że Remedy wcześniej stworzyło Quantum Break jako tytuł ekskluzywny na Xboxa One, które miało sprzedać tę konsolę, co nie do końca im się udało. Myślę, że Control będzie interesującą grą, ale jeszcze trudno stwierdzić o czym. Obstawiam, że pójdzie właśnie w stronę Alana Wake’a lub właśnie Quantum Break, czyli coś pokroju interaktywnego filmu.

C: Mi spodobała się możliwość manipulowania przedmiotami. Wiele gier posiada taką mechanikę, nie szukając daleko Half Life 2 i Gravity Gun. W przypadku Control nasza bohaterka nie musi używać do tego dodatkowych urządzeń. Czekam i liczę, że nowy wydawca okaże się bardziej szczęśliwy.

Następnie pokazano, coś czego absolutnie nikt się nie spodziewał – remake Resident Evil 2. Seria survival horrorów od Capcomu, która doczekała się zasłużonego statusu kultu. Pamiętam moment, gdy pokazała się twarz głównego bohatera, wszyscy zaczęli pisać „OMG, It’s young Leo”, coś pięknego.

M: Widzę, że skutecznie próbujesz unikać tematu dwóch najważniejszych gier na tej konferencji. Seria Resident Evil jest ciekawa zwłaszcza najnowsza część Biohazard. Filmy również były ok, z perspektywy kogoś kto nie zna serii. Wiem jaką ma on opinię w Sieci. Pogadajmy teraz o Spider-Manie. Jak podobają Ci się nowe przygody „pajączka”?

C: Z kolei ja widzę, że od razu przeszedłeś do ostatniej pokazanej gry. Dobrze, porozmawiajmy o Spider-Manie (bez numerka, czy podtytułu, brawo). Nie będę ukrywał, nie jestem fanem filmów, komiksów, czy gier o superbohaterach. Wiem, że te dzieła popkultury zarabiają teraz najwięcej pieniędzy i cieszą się dużą popularnością, ale nie bawi mnie konwencja przebierania się za kogoś, kim naprawdę się nie jest. Gameplay jak gameplay, wyglądał poprawnie, nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Widzę jednak, że Ty jesteś kupiony, dlatego kończę swoje marudzenie i czekam na Twoje wrażenia.  

M: Nie ma cyferki, bo jest to restart serii. Lubię świat superbohaterów, filmy Marvela bardzo dobrze mi się ogląda. Nie, że jestem kupiony, to stanowczo za dużo powiedziane, bo sama gra nie zrobiła na mnie tak wielkiego „WOW”, jak rok temu. To co zobaczyliśmy na kilku minutowym gameplayu wygląda, jak sam powiedziałeś, poprawnie. Cieszę się jednak, że powstaje taka produkcja, bo jestem ciekaw jej historii oraz z jakimi złoczyńcami będziemy mieli okazję walczyć. O której grze chciał byś teraz pogadać?

C: Jak już wyciągnąłeś większy kaliber, to czemu nie pójść na całość – Death Stranding. To co zaprezentował nam Kojima absolutnie nic nie tłumaczy. Dalej nie wiemy czym tak naprawde będzie ta gra, o czym ona będzie i chyba najważniejsze, kiedy w nią zagramy. Kojima jest celebrytą, zasypuje social media nic niewnoszącymi wpisami, czy zdjęciami tylko po to, by budować wokół siebie i swojej gry hype. I w zasadzie po tym pokazie absolutnie nic więcej nie oczekiwałem. W przeciwieństwie do CD Projekt Red, na którym zawiodłem się srogo, bo spodziewałem się czegoś więcej.

M: Kojima to specyficzny facet, nikt nie wie co siedzi mu w głowie. Z jednej strony niewiele się dowiedzieliśmy na temat gry, ale z drugiej możemy sporo po gdybać. Z tego co mieliśmy okazję zobaczyć, można wywnioskować, że ta gra będzie miała bardzo dobrą oprawę wizualną, a mózg będzie nam “parował” od tego, co mamy w niej robić. Po prostu samemu trzeba obejrzeć wszystkie dostępne materiały i spróbować połączyć to w jakąś logiczną, spójną całość.

C: Jeśli chodzi o konferencję Sony, to powoli zbliżamy się do końca. Ostatnią ciekawą grą zaprezentowaną podczas pokazu było Deracine od From Software. Trochę zapomniano o tej produkcji, bo pokazano ją po zakończeniu konferencji. W zasadzie nie wiemy o niej za wiele, ale tworzą ją twórcy Dark Souls, więc na pewno możemy spodziewać się czegoś dobrego. No i gra ukaże się na PS VR, czyli aktualnie najlepszych, dostępnych na rynku, goglach wirtualnej rzeczywistości.


M: Widząc logo From Software wszyscy spodziewali się Bloodborne 2, a dostaliśmy właśnie trochę nie wiadomo co na VR. Ale nie zgodzę się z Tobą, aby to była jedyna ciekawa gra. Pokazano nam Nioh 2, o którym wspomnieliśmy odrobinę wcześniej oraz Trover Saves the Universe.  Druga z wymienionych produkcji będzie bardzo zabawną gierką w “świecie” Ricka and Mortiego. Kreskówka jest bardzo dobra i swoją drogą polecam. No i kolejny dodatek do Destiny 2.

C: O Nioh 2 wiemy jedynie, że powstaje. Trover Saves the Universe gdzieś mi umknęło, może dlatego, że to co zobaczyłem nie zainteresowała mnie. Jej głównym atutem zdają się być głosy aktorów z kreskówki. Nowy dodatek do Destiny 2 jest czymś czego się nie spodziewałem, sądziłem, że gra już nie będzie wspierana. Pewnie Activision ma na to większy plany niedostrzegalny dla zwykłych śmiertelników.

M: Wydaje mi się, że dają ten dodatek, bo gra właśnie umarła i chcąc ją wskrzesić zmieniając w niej dużo rzeczy.

C: Możliwe. Jednak nie zmienia to faktu, że Destiny 2 można było kupić na Humble Bumble za 43 zł. już 8 miesięcy po premierze. Może ten dodatek był przygotowany wcześniej i wypuszczają go, bo może ktoś kupi.

Na dzisiaj to wszystko. Zapraszamy jutro, na omówienie konferencji Square Enix i PC Gaming Show.

[Źródła: Cyberpunk, Facebook]

P.S.

Eksperci przy pracy:

M: Ale co Ci się nie podoba w oznaczeniach i numeracji gier?

C: Bo są c****** i pokazują, że wydawca doi markę wydając milion kontynuacji.

M: Lepsze to niż kolejne numerki, czyżbyś ich nie lubił? 😛

C: Lubię, ale nawet to może się znudzić :D. A co ma powiedzieć Fallout 76? 😛