Na pewno nie raz i nie dwa zdarzyło Wam się użyć modyfikacji do gry. The Elder Scrolls:Skyrim, seria Fallout, seria Gothic i wiele innych gier posiadają bardzo dużo różnych modyfikacji. Od takich, które wpływają na kosmetykę, do tych które stały się oddzielnymi bytami. 

Dlaczego potrzebujemy modów?

Jednak zastanawialiście się kiedyś czemu to robimy? Czy chodzi tylko o poprawienie niektórych efektów wizualnych gry?

Zacznijmy od tego, że modowanie gier stało się znacznie prostsze. Twórcy sami dodają narzędzia moderskie do swoich gier. Jak choćby Redkit, który umożliwia modyfikowanie Wiedźmina 2. Czemu deweloperzy to robią? Przecież często wywraca to ich grę do góry nogami. Dzięki modom żywotność gry znacznie się wydłuża, a w niektórych przypadkach zapewnia nieśmiertelność (tak, mówię o Tobie Skyrimie).

Ty też możesz zacząć modować!!!!

Mody nie tylko od oprawy wizualnej.

Chyba najbardziej oczywistym powodem modowania jest poprawa oprawy audiowizualnej. Tekstury renderowane w wysokiej rozdzielczości, ulepszone cienie, poprawa oświetlenia, dodanie nowych efektów cząsteczkowych – to tylko kilka rzeczy, które najczęściej trafiają na warsztat moderski. Zapewniają nowe doświadczenia podczas rozgrywki. Myślę, że każdy kto zainstalował mod, który poprawia wodę w Skyrimie wie o czym mówię. Dla osób, które stawiają grafikę w grze na pierwszym miejscu, takie mody mogą poprawić, bądź jeszcze bardziej podkręcić doświadczenie płynące z gry.

Jednak nie samą grafiką gracz żyje. Mody wprowadzają również bardzo dużo mechanik, które mogą utrudnić rozgrywkę, bo ta w podstawowej wersji gry wydawała się zbyt prosta. Tryb survivalowy do Skyrima, który wprowadza do gry takie mechaniki jak głód, zmęczenie, czy wychłodzenie potrafią znacznie urozmaicić grę, którą znamy na wylot. Jednak po co sobie zanadto utrudniać życie? Powstało też bardzo wiele modyfikacji, które ułatwiają rozgrywkę. Nieskończony udźwig postaci, nieśmiertelność w przypadku upadku z dużych wysokości (ktoś tu chyba nie wie co to akrobatyka 😛), czy szybka podróż dostępna z dowolnego miejsca, to tylko kilka modyfikacji do Wiedźmina 3, które upraszczają grę. Czy to dobre modyfikacje? Odpowiedzcie sobie sami.

Ta decyzja zmieni wszystko

Często bywa też tak, że gra w dniu premiery jest źle zoptymalizowana, przez co nie da się w nią grać. Różnego rodzaju bugi, wspomniane problemy z optymalizacją – tym również zajmują się moderzy. Tak było w przypadku Gothica 3. Gra na premierę była kompletnie niegrywalna jednak dzięki ciężkiej pracy społeczności moderskiej, da się w nią dziś grać i czerpać przyjemność z rozgrywki. Podobnie było z Vampire: The Masquerade Bloodline, czy Star Wars:The Old Republic 2. Gry bardzo dobre jeśli chodzi o pomysł na świat, złe pod względem jakości wykonania. Nie oszukujmy się jednak, z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli gra jest po prostu zła, to żaden mod tego nie naprawi.

A co powiecie na mody fabularne? Takie, które dodają nowe przygody do gry, jak ‚Pożegnanie Białego Wilka‚, który opowiada o weselu Geralta z Yennefer, czy ‚Dzieje Khorinis‚. Ten drugi będzie opowiadać historię sprzed czasów pojawienie się Magicznej Bariery nad Górniczą Doliną. Twórcy moda na pewnym etapie prac nie mogli dojść do porozumienia w kwestii praw własności do niego, jednak jak wynika z ostatnich informacji konflikt został zażegnany, a prace ponownie ruszyły. Zatrzymajmy się na chwilę przy fabularnych modach. Osobiście nie przepadam za nimi. Nie podoba mi się pomysł ingerencji graczy w kanon danego uniwersum. Wiem, że brzmi to bardzo górnolotnie, ale nie toleruję takich rzeczy. Taka modyfikacja jest w pewnym sensie interpretacją gracza. A ja nie chcę grać w interpretację gracza, tylko pełnoprawny kontent. Dlatego takie modyfikacje omijam szerokim łukiem. Może to nie jest popularna opinia, ale z tą jest jak z twarzą, każdy ma swoją ;-).  

Roche, Letho i Iorweth przy jednym stole – takie rzeczy tylko dzięki modom

Wspomniałem na początku, że mody często ewoluują w oddzielne byty. Tak było w przypadku Counter Strike’a, który z moda do Half Life’a przerodził się pełnoprawną grę. Nie muszę chyba tłumaczyć czym stał się Counter Strike i czym jest obecnie. To właśnie dzięki CS:GO w Polsce e-sport jest tak popularny. Gry typu MOBA również swoje korzenie mają w modyfikacjach. Wszystko zaczęło się od customowej mapy do pierwszego Starcrafta, Aeon of Strife. Potem było Defence of the Ancient, który było modyfikacją do Warcrafta 3. Dopiero potem pojawił się LoL i zgarnął całą chwałę dla siebie. Wśród takich ‚bytów‚ warto też pamiętać o Garry’s Mod (również mod do Half Life’a), który tak naprawdę jest narzędziem do tworzenia własnych przygód.

Od moda do pełnoprawnej gry

Na koniec warto też wspomnieć o mniej pochlebnych modyfikacjach. Chodzi mi o nagie mody, czy te kontrowersyjne. Mod gwałtu w GTA V jest chyba jednym z bardziej niesmacznych. Ciężko szukać usprawiedliwienia dla takich modyfikacji. Naga Ciri w Wiedźminie 3? Nic trudnego, wystarczy mod. Mod, który ‚upiększa‚ model Shani w dodatku do Wiedźmina 3, Serca z Kamienia, który usuwa piegi i zwiększa jej piersi również powstał. Szczerze, to już mnie to nie dziwi. Zgodnie z 34 zasadą internetu ‚Jeśli coś istnieje, to jest do tego porno‚. Widać gracze mają różne potrzeby. 😀

Podsumowując. Mody sprawiają, że grę którą znacie na wylot otworzy przed Wami nowe, niezbadane jeszcze ścieżki. Instalacja modów jest teraz na tyle prosta, że każdy sobie z nią poradzi. Do instalowania moda gotowi, do startu, START!!!!

[ŹRÓDŁA: Jarock.pl, planetagracza.pl]